Długo nic nie pisałam, właściwie nie mam czasu, zaglądam do komputera tylko, by odebrać wiadomości. Cieszy mnie jednak perspektywa jutrzejszego dnia, gdyż! iż! analiż! (:D) wstanę z łóżka o .... nieee, jutro nie wstaję w ogóle ! W mojej mocy nigdy nie było podejmowanie stanowczych decyzji, ostatnio jednak wszystko zależy od nich, a przede wszystkich od mojej determinacji i mobilizacji. Nigdy chyba nie były tak ogromne. Nauczyłam się żyć trochę w przyjaźni z czasem, nic nie jest niemozliwe, przekonuję się o tym codziennie.
Ale najwazniejsze w tym wszystkim jest to, ze zawsze na koniec dnia wiem, ze zrobiłam 100%, nie straciłam nawet minuty. Jestem dokładnie w idelanym miejscu, jest idealna pora, są idelani ludzie.
Drugą sprawą jest moje okropne przywiązywanie się do miejsc. To nieprawda, że się nie cieszę, dajcie mi trochę czasu, chociaż wspólny pokój z siostrą i pianinem przez 18 lat był ogromnym wyzwaniem! :D
Latam.
P.S zdjęcie to plakat z zajęć. Niestety nie mam co wkładać, mój komputer padł :)
12/11/2010 18:28:51
10/11/2010 0:09:51
27/10/2010 0:12:01
28/09/2010 21:51:40
22/09/2010 12:17:43
11/08/2010 0:21:52
26/07/2010 16:09:41
16/07/2010 20:57:38
Wszystkie wpisynoreply
littleflair
photoagora
turquoiseglow
watchthestars
monatt
madlenka89
wysokieokno
Wszyscy znajomi