Są takie momenty w życiu, kiedy człowiek uświadamia sobie, że czegoś mu brakuje, swego rodzaju skarbu,
który został nam odebrany. Nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować, bo wiemy,
że bezpowrotnie straciliśmy coś co było dla nas w życiu najważniejsze.
Twarz, którą pokazujemy na codzień jest prawdziwą maską, pod którą kryje się
ból i cierpienie po stracie częstki siebie.