Zapraszam! ;)

Wypromuj się tutaj

The first one of my kind. 

2010/03/20   

 

« następne   poprzednie »

 

 

 

 

 

 

Na zdjęciu studio Elvisa w Memphis.

Właśnie skończyłam sprzątać w pokoju, nie potrafię do końca wyprostować pleców i przed chwilą usiadłam po raz pierwszy od jakichś trzech godzin. Umieram.

VH1... Biednemu to wiatr zawsze w oczy.

Żeby potem nie było reklamacji...

A, czep się własnego tyłka. Nie będzie.

Nie mam ochoty na rozmowy.

.

 

. ;]

Wypromuj się tutaj

5 komentarzy
kissrain - 21/03/2010 15:58:44
Ukradłabym stamtąd... wszystko!
jakoś będzie, Jadź ;3
yaoiec  - 21/03/2010 14:49:21
dobra gitara :3
serduszko92  - 21/03/2010 14:34:48
coś ty ostatnio taka mało rozmowna .?;>
krukov  - 20/03/2010 18:36:29
dzięki ;)
rossalita - 20/03/2010 14:37:55
wiesz, że był taki czas, kiedy słuchałam dużo Presley'a? ale to było tylko chwilowe zauroczenie, którym zaraziła mnie Lilo xD Ej bejb, ciężko znów mamy, nie?

Najnowsze wpisy

Wpis donttalkanymore

 

A sort of homecoming.

 

Wpis donttalkanymore

 

Therapeuthic chain of events.

 

Wpis donttalkanymore

 

Wpis donttalkanymore

 

Wild honey.

 

Her papa go to war.

 

Wszystkie wpisy