Cholernię się boję .
Boję się tego co będzie za 2 lata , albo i dłużej,
boję się , że zapomnę jakim był cudownym człowiekiem ,
że zapomnę ile dla mnie znaczył ,
zapomnę co to znaczy kochać
i znów miłość będzie dla mnie takim obcym uczuciem ...
boję sie , że zapomnę , że ktoś tak jak on w ogóle istniał ,
że imię 'Miłosz' znów będzie tylko zwykłym imieniem ,
że zapomnę na czym polega prawdziwe uczucie ,
bo wiem , że to on mnie jego nauczył .
On jest cudowny... idealny
.
Ciągle nie moge zrozumieć dlaczego wybrał właśnie mnie ,
heh.. a On dlaczego ja wybrałam jego .
M . <3 