Zaniedbałam photobloga... Wiem
A tymczasem z Branką ogromnie postępy. Galopujemy juz prawie normalnie. Ja nie moge jej poczyc w ogóle. Ale trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć i jescze raz odpoczywać.
Tak poza tym to nie chce sie załamać i już chyba nie bede w niedziele przychodzić do stajni...
Głupio, głupio, głopio ;/