Ja:Dlaczego jeszcze nie śpisz?
Lidka:Bo się boję że umrzecie.
I własnie wtedy, kiedy nastał sądny dzień prowadzący do niewoli,
Niewoli serca i umysłu
Nieprzewidywalnie zatrzymał się czas.
Szara codzienność, bezsilność i głupota stały sie tłem, dla rzadkich przebłysków rozsądku.
Błędne koło, toczące się od dnia ustanowienia niewinności.
I dym, duszący dym, który zwija nasze umysły w bezradne kłębki przygnębienia.
Niekończącej się samotności.
Lalki którymi nikt już nawet nie steruje... dla których nie ma litości.