Jak widać... Porażka.
Boli mnie jedynie to, że nie było w tym mmojej winy, a motocykl teraz nadaje się tylko na złom, a ja cierpię w szpitalu.
Już 3 tygodnie tak leżę, w tym czasie kilka operacji, zabiegów itp. Dzisiaj zrobiłem z balkonikiem kilka kroków, a we wtorek może wypuszczą mnie do domu.
Tutaj w szpitalu taka nuda, że nawet na kompie nie ma co robić.
Jedyne pocieszenie takie, że będzie kupa kasy, chociaż i tak bym wolał być biedny, tankować po kilka złotych, ale pprzynajmniej w jednym kawałku (no i Bandit też)...
To był jakiś pechowy dzień u nas w Łańcucie i okolicach
17/05/2012 10:00:33
26/03/2012 9:06:12
09/02/2012 22:33:58
27/01/2012 20:36:04
09/01/2012 21:50:02
25/12/2011 23:24:54
22/12/2011 22:14:44
04/12/2011 21:23:39
Wszystkie wpisy