Pejzaż wyrzeźbiony jak z mrozonych kaw:
Kruche drzew korony, porcelana traw.
Czapka cappucino w filiżance dnia -
Pod puszystą zimą gorzka fusów łza.
Biała kawa z pianką; śmiga śniegiem smiech...
To Król Stas z kochanką, niewidzialny grzech.
Pałacyk na Lodzie Zamarznięty Staw.
Puchem parku brodzi Szmaragdowy Paw.
W Zamarzniętym Stawie Kaczki - taś, taś, taś -
To światem się bawi Poczciwy Król Staś.
Zima Króla ziębi, grzeje pieprzny żart.
Otchłanią Przerębli sunie Tłusty Karp...
Biskup we fioletach służba - kaczy brąz,
W szmaragdach - poeta, w długach wszyscy wciąż.
No i co, że w długach? Król, walutą łask
Dobrotliwie zruga ale spłaci nas!
Labiryncie ścieżki, trop wiewiórczych stóp,
Rzeźby rzeźbi rześki wiatr - mistrz nowych dłut.
Opalizujące w śniegu kacze łby,
W niebie - blade słońce, w labiryncie - my.
Gdzieś za ogrodzeniem - życie zyciu wbrew
Wrzaski, trzaski, wrzenie, błoto, złoto, krew.
Tam - Apokalipsa nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam, tu - niezmiennie jest...
Snadź pisane ciałom - rozkosz, grzeszny czyn
I wyrozumiałość Satyrów i Nimf.
Snadź pisane duszom - wiecznie snuć się w nas,
Kaczkom resztki kruszyć, drżeć na pawi wrzask...
08/10/2011 22:03:27
20/09/2011 17:32:04
18/09/2011 11:37:52
26/07/2011 23:00:32
20/04/2011 19:37:18
11/04/2011 20:55:52
22/02/2011 22:02:15
02/02/2011 17:29:27
Wszystkie wpisyforlane
szkwal
mokatee
10bdh
poloniny5
strumien
lesnekrasnoludki
swara
Wszyscy znajomi