Wielki, wielki las.
Zdecydowanie Florian to moje ulubione imię.
Mmmm... chcę już wiosnę.
Florek, Florek... to brzmi cudownie. A Majja śmiała się, że tak nazwałam gitarę ;>
Dziś świeciło słońce!
Acha, i plecy mnie bolą ;/ Trzy godziny lepi łam pierogi o.o
Teraz śmieje się do mnie tulipan. Stoi na moim biurku... nazwę go Florianem Trzecim.
Ciekawe jak się będę śmiała jutro, po zabiegach, basenie i samoobronie -.- ... łącznie chyba 5 godzin. ómieram.