Sliczna pupa! <3
Tydzień przygotowań był. Więc od jutra, START.
Znów zacznę liczyc kalorie, ćwiczyc i obliczać bilanse ile zjadłam, ile spaliłam.
Nie wiem czy jestem na to gotowa. Nie mam tyle motywacji co kiedyś. Boje się, że sobie nie poradze. Z dietą i.. z życiem. Zdecydowanie za dużo znaków zapytania.
Trzymajcie sie i trzymajcie za mnie mocno kciuki ;)