-Jak się w to wpakowaliśmy?
-Nie wiem ale na pewno to Twoja wina...
-Niewątpiliwe. Dzisiaj biore winę za wszystko... wulkany, trzęsienia Ziemi, plamy ropy, sterydy, rap...wszystko moja wina!
-Oszukałeś mnie wiesz? Oszukałeś... Usłyszałam dzwonek do drzwi, biegłam do nich i... myślałam "Nawet go nie lubie, to tylko głupi romansik". Kiedy otworzyłam drzwi te wszystkie myśli zniknęły bo... zobaczyłam Twój uśmiech i zamarłam. Zaufałam temu usmiechowi.
-Krył się pod nim dobry facet. Nie widuje go już w pobliżu... tęsknie za nim.
-Starsznie dziwne, zmiany są tak szybkie. Najpierw byłeś moją przyszłością, potem? Utrapieniem. Miło. Teraz jesteś prawie przeszłością.
-Prawie.
-Staram się.
-To niemożliwe. Zawsze będę brzęczał dookoła jak komar. Jak dobrze wyposażony komar! Z marzeniem.
-Wiesz o czym mówie.
-Wiem. Wiem o co Ci chodzi i nie cierpnie tego, że wiem.
-Gotowy na poniedziałek?
-Nie chcę myśleć o poniedziałku tylko o dzisiaj.
-Dzisiaj minęło. Już jest jutro.
-Zakilka godzin się obudzimy... wypijemy kawę, przeczytamy gazete, pośmiejemy się z Twoich żartów... I spróbujemy nie myślec, że następny dzień to poniedziałek. Potem on nadejdzie i zawieziemy Beccę do szkoły. Odstawie Cię do sądu, gdzie będziesz miał proces za seks z nieletnią. Bo w takiej rzeczywistości żyjemy... Nie wiem jak do tego doszło, ale tak właśnie jest.
25/06/2011 19:05:32
25/10/2010 20:41:30
08/10/2010 12:53:19
28/09/2010 17:54:57
25/08/2010 12:04:36
17/08/2010 11:07:55
05/08/2010 11:14:02
03/08/2010 12:43:08
Wszystkie wpisymodnexozestawy
moosiatko
fiollla
madzioraxd
erffinek92
hammeringcherry
amusee
yourjeans
Wszyscy znajomi