Czasem˙ spotykasz drugą osobę i okazuje się, że właśnie wsiadło się na najbardziej porąbaną huśtawkę w życiu. W takim związku nie ma stanów pośrednich jest albo bardzo dobrze albo bardzo źle. Jednocześnie kochasz i nienawidzisz, pójdziesz za nim w ogień albo go do niego wrzucisz. Nie potrafisz oddychać bez tej drugiej osoby, a jednocześnie ona cię dusi. Nawet nie wiesz kiedy stajesz się uzależniony "to jest jak powolne umieranie...''
Ej! Mów, jeśli trzeba Ci znów kolejnych słów,
Tak łatwo wychodzą Ci z ust.
I jest za późno, już razem nie sięgamy do chmur,
Nie mogę latać, już nie trzeba mi piór, Tylko w dół.
I nieważne, że oddałbym tyle, żeby Cię dotknąć.
Na końcu i na początku jest samotność.
Tu każdy żyje, by żyć,
Ale o sobie już nie wiemy prawie w ogóle nic.
Kolejny mit, puste słowo i krzyk, zamknięte okno.
Na końcu i na początku jest samotność...
Nie obchodzi mnie cały świat i to, że jest gdzieś obok.
Kolejny dzień nie chce mi się nawet ruszyć głową.
____________________________________________
27/05/2012 23:47:37
15/05/2012 0:31:45
27/03/2012 14:38:40
09/03/2012 20:53:03
27/01/2012 17:22:06
20/01/2012 17:28:26
10/01/2012 22:28:36
18/12/2011 10:30:50
Wszystkie wpisypannamery
leninek
twojaniemila
wielkaaa19
aurille
malowanemaki
moosiatko
blackgalaxy
Wszyscy znajomi