Może ciepło twoich ust
Może echo twoich słów
Ukołyszą mnie do snu
Na poduszce zapach twój
Nim otulam się do snu
Chcę spokojnie zasnąć znów.
To jak zbyt wczesny skok na główkę. Pchnął Cię ktoś na siłę, złe lądowanie, zbyt głębokie zanurzenie i uraz do wszelkiej wody gotowy. Nie do samych skoków, a do całej wody. Jedna rzecz, a sypie się całość. Czy to nie dziwne? To tak jak z paznokciami, jeden złamany psuje cały efekt. Jak to wszystko musi być idealnie ułożone, żeby człowiek mógł iść przed siebie z wysoko podniesioną głową.
Jedno zanurzenie w nieznaną toń wodną sprawiło, że nie chciałaś więcej tam wchodzić. Gdziekolwiek właściwie.
Wystarczył jedynie odpowiedni ratownik, przewodnik, nauczyciel, który nie zmusił Cię, a zachęcił do ponownego wejścia do wody. Małe kroczki, nawet jeśli musiałby zaczynać od wanny. Upór i wytrwałość w takich chwilach
są tak mile widziane.
Udało Ci się wejść do wody, nawet pływać zaczęłaś. Kusi Cię głęboka woda? Dobrze wiesz, że on nauczy Cię skakać i nigdy nie pozwoli, żebyś skakała sama.
Wynajmij go na zawsze, bo jest dobry. Bardzo dobry.
Dlatego go kochasz.
Na zdjęciu przedstawiam:
Krzywe ryje, które nie myślały wtedy, że ten dzień tyle zmieni w ich życiach.
Za 11 dni rok, jak się znamy.
Weronika.