chcę,pragnę,łaknę tej wolności ze zdjęcia. ciepła,ciepła i jeszcze raz ciepła. mimo,że teraz rozwala mnie coś gorączkopodobnego to jest mi zimno. chcę trawy,drzew i spokoju. 'świętego' spokoju.
wydaje mi się,że zaczynasz omijać punkty w których możesz mnie spotkać,cóż. wydaje mi się to co najmniej śmieszne, ale nie mnie to komentować. uwielbiam takie sytuacje, w których udaje się ważną osobistość, by za parę dni być jak pies z kulawą nogą. przyjemna dawka humoru w tym jakże ciężkim tygodniu.
rozwala mnie moje bezstresowe podejście do ogółu tej sprawy. nic, nic,zero stresu. zero przejmowania, wyrzutów (?) i czegokolwiek.
żyje jak chcę,już to gdzieś pisałam. parę razy wydawać by się mogło, że wszystko uderza we mnie i chce mnie zniszczyć,cóż. niestety się nie udało. znowu mam możliwość kierowania życiem tak jak ja chcę. wierzyć w przeznaczenie? nie wiem. sama nie wiem. nie wiem o tym nic.
zdefiniuj mi w dwóch słowach tamte wydarzenia, a dam ci cukierka. nie uda ci się bo narzuca się więcej określeń, jak zaczniesz mówić to nie przestaniesz.
hm, co do mojej prywatności to dalej jest prywatna, a ciągłe doszukiwanie się kontekstu w moich notkach i interpretowanie ich jest bez sensu, robicie błąd za błędem, co też jest powodem mojego znakomitego humoru :)
jeżeli ktoś rozumie to wiem,że będziesz to ty,ty i ty. a nie ona i tamci. ciągłe zadawanie pytań też jest śmiechuwarte.
nie,'pierwszy' i ostatni raz wyszłam na -10 w krótkim rękawku.
musze swoje odchorować, chodząc przy tym do szkółki mej kochanej.
ten tydzień mnie rozpierdala łagodnie mówiąc,ale odliczam sobie do ferii.
znalazłam też sposób bardzo przyjazny,nie jedząc nic przed czuję się świetnie.
za tydzień impreza. impreza goni imprezę, bla bla bla. dobrze było, chce lepiej,zawsze może być lepiej.
zapalam sobie świeczkę karmelkową i idę do wanny z poczuciem,że umiem geografie.
tylko geografie. przy biologii zasnęłam, jest tak ciekawa <3
do francuskiego mam wrodzony talent,lol. zajął mi 3 minutki.
Chcesz być szczęśliwym przez chwilę? Zemścij się.
Chcesz być szczęśliwym zawsze? Przebacz.
Kaśka.