Była fotka ze starym, teraz pora na coś z mamą.
Dziwnie to zabrzmi, trochę jakbym się podlizywał (i tak nikt z rodziny tu nie zagląda.)
Matka to mój jedyny autorytet w życiu. Nie zawsze się z nią dogadywałem,
ale zdaję sobie sprawę że to po części przezemnie.
Niektórzy narzekają na swoich rodziców, nie wiem czy podstawnie czy bez.
Nie moja sprawa w sumie. Wiem że swojej matki nie zamieniłbym na żadną inną.
Dogaduję się z nią. Bo widzi we mnie kogoś dojrzałego.
Nie użeramy się ze sobą, nasze relacje są czyste.
Czasami mnie opierdoli jak sobie zasłużę. I dobrze:)
Wiem jedno. zbyt rzadko mówię jej że ją kocham.... :)
Miałem kiedyś przyjaciela który mi to uświadomił...
Przyjaciela już nie ma, a ta świadomość została :)
30/11/2010 22:05:11
31/10/2010 18:07:04
02/10/2010 21:34:29
30/09/2010 16:31:38
20/09/2010 23:04:16
09/09/2010 18:07:54
01/08/2010 23:34:02
13/07/2010 23:53:52
Wszystkie wpisy