Olci jeszcze raz dużo miłości w tym swoim wieku przedemerytalnym. : )
A ogólnie na gorące pozdrowienia zasłużył pan kelner, który najpierw przychodził 3, albo 4 razy (dziwne, ale nie pamiętam ile) wziąc zamówienie, a my się zastanawiaaaaałysmy.
Jakiś czas później, gdy skonsumowałysmy już zamówienie, podszedł, zadał nam niezwykle zawiłe i zapewne rażące inteligencją pytanie, którego ŻADNA z nas nie zrozumiała. Odpowiedziałyśmy mu więc jedynie spojrzeniami zza uniesionych, pytających brwi, może dodatkowo jeszcze jakimś mało bystrym: yyyy...?
A pan na to z rezygnacją w głosie: Może uproszczę. Chciecie coś jeszcze?
;d
No i nie mozna było tak od razu, my proste dziewczyny z ludu.
Bonus w postaci ciekawostki:
Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma.
A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy.
Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.