Jak wyglądają wypady do herbaciarni? A no... ciekawie :D
Kelner: To Panie już idą?
Tyś i ja: A no idziemy :)
Kelner: Niech Panie zostną...
Ja: Jeśli nas Pan zaprosi, to zostaniemy :P
Kelner: Dobra :)
Tyś i ja: O_o O_o -> :D :D
_____________________________________________
(po szowinistyczni-feministycznej wymianie zdań)
Ja: Ale nas jest dwie!
Kelner: To tym lepiej :]
My: :zgon :D
______________________________________________
Ja: Bo my mamy bardzo poważne pytanie...
Kelner: O nie... hilfe...
Ja: Która z nas jest starsza? :D
Klener: O_o
Ja: Różnica jest niewielka, więc bić nie będę :P
Tomek: Ja bym nie wierzył...
Kelner: No właśnie nie wierzę... Ale odpowiem politycznie: obie panie wyglądacie bardzo młodo :)))
Ja: To nie jest polityczne, tylko lizusostwo :D
________________________________________________
Tyś: Ula... to może jeszcze weźmiemy "Zew natury"?
Kelner: O_O
My: :atak śmiechu:
_________________________________________________
Kelner: A pani puszkę ze smokiem, tak?
Ja: Tak, z podobizną koleżanki :D
Kelner: (przyrównuje) Nie no... Pani nie ma takiego wąsa :D
_________________________________________________
Kelner: Coś czuje, że to będzie dobry dzień :P
Ja: Jak zaczęty z nami to na pewno :D
_________________________________________________
Tyś: Proszę Pana, a dlaczego tam już nie wiszą te koraliki?
Kelner: Pani nie wie co się tam działo :P
Ja: Ale... to przecież nie zapewnia takiej intymności O_o
Kelner: No to Pani naprawdę nie widziała, co się tam działo :P
___________________________________________________
coś pominęłam? :P
a tak btw. to w tej żółtej herbacie na pewno coś było :D
afrodyzjak?