- To henna?
- Nieeee, kakao. A nie, masz rację, to henna.
- Drugi raz henna? Zmyj to, będę wyglądac jak debil.
(zmywa)
- No, masz trochę ciemniejszą jedną brew, ale nie martw się, aż tak nie widać. A teraz nałożę kakao. ; )
(tak, kocham te dziewczyny, ale już nigdy nie położę henny obok kakao)
Zaraz zobaczę Michaiła, aż się cieszę, a jechanie przez pół miasta z tysiącem kartek, próbnych matur i nie-wiadomo-czego.
Jestem za dobra, stanowczo.
I nie mam pojęcia co ludzie widzą w tym Święcie chorych na epilepsję.
Chociaż w sumie widziałam fajny kubek i pewnie bym kupiła, ale nie mam konta na Allegro. (No dobra, nie kupiłabym, bo Mnie nie stać.)
Tak, tak, cieszę się , że Cię mam i dziękuję i bla bla bla.
; *