Chyba odnalazłam Siebie.
Tak, na pewno. Jestem gdzieś w tych komentarzach z przed kilku lat, jestem w notkach Pewnego Pana (też z przed kilku lat). Jestem na starych zdjęciach, w starych pamiętnikach.
We wszystkim, co stare, jest jakaś część Mnie.
A co z teraźniejszością?
Patrzę w lustro i widzę kogoś obcego. Ubieram kolorowe rzeczy, farbuję włosy, noszę szpilki, palę papierosy.
Zamiast Fronstidu słucham Avril, zamiast celtyckiego krzyża na szyi noszę wisiorki, koraliki, inne badziewia.
Oglądam co wieczór MTV, boję się obcych ludzi.
Nie pamiętam kiedy byłam na koncercie, za to odwiedzam dość często kluby, w których umc-umc wciąż przyprawia Mnie o dreszcze.
Nie ma Mnie i nie do końca wiem co z tym zrobić.
Bo zabić się i zmartwywstać, to może być za mało. (Poza tym nie wszystkim to wychodzi, a właśnie zadzwonił do Mnie Pan, któremu obiecałam, że jak tylko będzie w Bydgoszczy, to się z nim zobaczę, więc chyba wypadałoby pozostać żywą.)
17 godz. temu
25/05/2012 23:23:21
24/05/2012 21:04:28
23/05/2012 14:07:52
21/05/2012 9:30:02
18/05/2012 2:39:52
17/05/2012 0:41:26
15/05/2012 23:05:02
Wszystkie wpisyjadzkka
olczis
xagusiakx
rozdzialjedenasty
jempierogi
invisiblekinga
patiness
meeeeeery
Wszyscy znajomi