Kiedyś.
Rysowaliśmy nasze plany
Połamanymi kredkami
Na białych kartkach
Dziś.
Mamy kartki czarne
Doroślejemy dłońmi zakreślając niebo
Gdy w zasięgu ich można ściągnąć Boga z gwiazd
Kiedyś.
Gdy horyzont odchodził,a za nim rodzące się serca
Składaliśmy origami z nich, wierząc wciąż.
Odejścia i powroty.
Dziś.
Wiemy, że nigdy nie odszedł
Drewniane księżyce już nie płoną
A my wiemy, że tylko w objęciach papierowych gwiazd istnieje szczęście
A jutro znów przyjdziesz i złapiesz mnie za rękę.
____________________________________________________
I przestałem śnić. Marzę tylko.
I noszę pod sercem, nasz owoc - szczęście.
Wiem że tym razem już nie poronię.
Idealizacja obrazu i regulacja odbiorników.
Wzrok w jednym kierunku.
Czy przedawkuje szczęście?
06/09/2010 21:36:12
05/08/2010 10:30:36
26/06/2010 13:00:15
05/03/2010 21:16:55
20/04/2009 17:52:15
04/04/2009 23:45:11
09/02/2009 0:40:17
03/02/2009 0:43:58
Wszystkie wpisyxdarkpidix
comarzyca
fifur
holdyourcolor
aissa
sagittarius25
angelofagape
aqualung
Wszyscy znajomi