Kiedy coś się kończy, a coś zaczyna, wtedy cicho zamykamy za sobą drzwi z napisem "przeszłość" aby w tym samym czasie delikatnie otworzyć te z napisem "przyszłość ". Robimy tak jednego roku, następnego i jeszcze kolejnego. Zachowując w pamięci, że to co za nami, czasem okazywało się lepsze od tego, co było dopiero przed nami.. Kiedy indziej oddychaliśmy z ulgą - było i już na szczęście minęło. Ale i tak za każdym razem, co robimy? Oczywiście planujemy. Ogólnie i w najdrobniejszych detalach. Nasze relacje z innymi, oczekiwania wobec siebie samych i życia. Limit apetytu na marzenia zwykle mamy nieograniczony. Chcemy coraz więcej i wyżej.. lepiej od innych. Czy warto? Zwłaszcza, że z bilansu lat upływających zazwyczaj wynika, że jednak nie warto.. Bo i tak nie zawsze się udaje. Bo skórka za wyprawkę- sens i tak był gdzie indziej, z kim innym. Gdyby więc tak zaryzykować: zrezygnować z tego niekończącego się biegu z zadyszką i zamiast tego zafundować sobie czas na czas. Wyławiać z otaczającego nas chaosu chwilę, spotkania, słowa i gesty i tych ludzi, którzy czynią nasze życie spokojnym, dobrym, prawym, a bywa ze momentami szczęśliwym? Zwolnijmy zastanówmy się.. Żyjmy...
03/01/2012 17:21:02
11/11/2011 12:53:19
13/09/2011 1:47:04
26/10/2010 19:27:29
24/10/2010 22:00:21
20/10/2010 23:20:05
17/10/2010 12:02:49
09/10/2010 12:49:48
Wszystkie wpisypuddingwhore
xnackax
fluffycloud
xfuckallx
anecia122
tiska
madziula714
paulusia1117
Wszyscy znajomi