Wbij, proszę ;*

Wypromuj się tutaj

Opuszczone, grozi zawaleniem! 

2011/05/08   

jak to nie żyje!? żyje!

« następne   poprzednie »
jak to nie żyje!? żyje!

Łał, ale znalazłam XD Jaka mina. Zabłąkane w niewłaściwym folderze, stare, zrobione przez eemotional zdjęcie dnia któregośtam czerwca/lipca ubiegłego roku w godzinach dość porządnie porannych. Komary, zimno, nawet widać moją gęsią skórkę. Ale spojrzenie mam, trzeba przyznać, drapieżne XD

 

W sumie ten post też jest na prośbę eemotional, bo narzekała, że mój fbl nie żyje. Problem jego braku życia jest taki, że ja czasem chętnie bym coś napisała, ale nie mam zdjęć do wstawiania ._. I owszem, mam sporo zdjęć siebie - ale nie chcę ich wstawiać, nie publikuje się całych sesji, tylko wybrane (czasem losowo, patrz wyżej - o, jakieś zdjęcie w tym folderze, to dziwne, wstawiamy XD) prace. (Prace lub nieprace innymi słowy średnio artystyczne dziwne zdjęcia  :P)

 

Chyba jestem uzależniona od komputera. ._. Chlip, chlip. Z tym, że bez niego całkiem dobrze mi się funkcjonuje. Problem zaczyna się, kiedy włączę i wejdę na jakąś ciekawą stronę... przepadam z kretesem

 

Odkryłam magię kadzidełek. Kupiłam sobie w piątek w orientalnym sklepie śliczną, zieloną poszewkę na poduszkę i mimo prania nadal jest przesiąknięta zapachem kadzidełek ze sklepu (swoją drogą ciekawe czy tak uzapachowione te rzeczy już trafiają do sklepu, czy kadzone jest tam cały czas - jeśli tak, to zastanawiam się czym, podejrzewam rakotwórczą chińszczyznę, tak sądząc po ogólnych wrażeniach wyniesionych przeze mnie z tego sklepu. współczuję sprzedawczyni). Teraz ćwicząc na skrzypcach (egzamin w środę... a to zabawne) siedziałam sobie oparta o tę poduszkę i czułam ten zapach. Leciutki, jakby zaczepiający mnie. I pierwszy raz w życiu zapaliłam kadzidełko. Parę lat temu jeszcze ich nie cierpiałam, powodowały u bardzo wrażliwej na zapachy mnie przykre reakcje (podobnie miałam z większością męskich perfum), a kiedyś dostałam pod choinkę podstawkę i patyczki - oczywiście zostały schowane głęboko do szuflady. Potem jakoś zaczęłam się do nich przekonywać, ale nie wyciągałam. Dostałam japońskie na urodziny, jakoś w tym samym czasie kupiłam też o pięknym zapachu lotosu. I nadal leżały tylko i pachniały (mocno pachniały, dobrze sprawdziły się jako zabijacze zapachów w torbach podróżnych). Dopiero dzisiaj postanowiłam zapalić, wybrałam to japońskie. Kiedy poczułam ten zapach, przed oczami przeleciał mi film z mojego pobytu w Japonii. Muszę mieć niesamowitą pamięć do zapachów, tam nie byłam nawet świadoma, że pachniało np. w hostelu czymś wyjątkowym, uświadomiłam sobie to dopiero czując ten zapach po 9 miesiącach. Jestem szczęśliwa, z domieszką nostalgii. Szkoda, że tych kadzidełek mam mało.

Apropo lotosu jeszcze - jak to możliwe, że to tak ładnie pachnie, a smak tego (co prawda korzeni, ale zawsze)  pozostawia tak wiele do życzenia? Wiem, głupie pytanie, równie dobrze mogłabym wykopać korzenie róży i sobie spróbować, czy dobrze smakują - pewnie nie  - ale w ten sposób lotos kojarzy mi się zarazem przyjemnie i nieprzyjemnie, a nie lubię czegoś takiego.

 

Jutro gramy z orkiestrą. Ja tam się cieszę, kolejny dzień wolny. Martwi mnie trochę wtorek, bo same niemuzyczne lekcje, którymi się za bardzo nie interesuję, a przynajmniej nie o tej porze roku, więc nie wiem, czy coś ma być zuego, w sumie można się dowiedzieć, ale niezależnie od wszystkiego i tak by mi się nie chciało, więc pozostanę przy martwieniu się. Środa mnie nie obchodzi, bo nie zamierzam się stresować przed egzaminem (chociaż dwa polskie po cudownych trzech tygodniach bez tej atrakcji i tak na pewno wytrącą mnie z równowagi...) Przyda się dobra książka.

wbijać ; 3

Wypromuj się tutaj

5 komentarzy
Info

Użytkownik demoralisationissexy
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.

molicka  - 06/07/2011 19:26:47
<3
demoralisationissexy  - 08/05/2011 23:34:09
oj tam oj tam. a jak na to zdanie teraz patrzę - faktycznie, niezłe XDDD
Photoblog.PRO eemotional - 09/05/2011 21:14:02
udało Ci się xD
Photoblog.PRO eemotional  - 08/05/2011 23:28:58
dziwnie się o sobie czyta 'eemotional', kocie xd dla Ciebie wolę pozostać Lewcią.
To jedno ze zdań końcowych już , zaczynające się od 'martwi mnie...' jest tak koszmarnie długie że odpadłam po pierwszej próbie przeczytania/(zrozumienia?) go. Ale moze jestem śpiąca.
likevegass  - 08/05/2011 23:25:26
sieema :p

Najnowsze wpisy

jak to nie żyje!? żyje!

08/05/2011 23:22:09

Wpis demoralisationissexy

05/03/2011 1:08:10

Wpis demoralisationissexy

26/02/2011 22:26:12

pale

29/01/2011 0:22:52

happy new 2011 quirks

02/01/2011 15:37:47

Wpis demoralisationissexy

23/12/2010 1:02:15

I love you more and more

08/12/2010 20:36:47

s e r e n a t o ? ? ?

01/12/2010 21:35:34

Wszystkie wpisy