Te zdięcie nie ma żadnego. A teraz zamknij okno i przenieś sie do magicznej krainy przymiotników ze strony sto czterdziestej szóstej. Spotkasz tam siekiere do obcinania palców. Wyobraź sobie, że jesteś grochem. Wolałbyś być czerwonym, białym czy rózowym? To pytanie zostało postawione w ankiecie badającej poziom debilizmu w mojej klasie. Poprawna odpowiedź brzmi, "nie mam pojęcia, nigdy nie interesowało mnie moje grochowe ego". O dziwo 100% klasy odpowiedziała inaczej. Większość deklarowała sie, jako groch czerwololistny, niektórzy jako białolistny, a trzy osoby jako różowolistny. Można powiedzieć, że ich współczynniki to 5:3:1. Najbardziej zdziwiło mnie to, że nawet moja nauczycielka od biologii zadeklarowała swoje ważywne jestestwo jako czerwonogrocholistne. Ławka następna.