|
2010/02/23
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
cud kobieta, może nawet żona.
|
|||||||||||||||||||||||||||||
14.03
Dotarło do mnie, z całą powagą sytuacji, że nie mam już piętnastu lat.
Dotarło to do mnie w łazience, tam zazwyczaj dochodzę do jakże odkrywczych wniosków, wcale a wcale z tego powodu szczęśliwa nie jestem.
Stałam sobie, blada na twarzy z powodu gnębiącego mnie choróbska, i nie widziałam już twarzy dziecka.
Cóż radosnego mogłoby być w odkryciu, że dzieciństwo minęło?
Miliony bodźców niepotrzebnych do życia. Zdarzeń, które nie powinny mieć miejsca. Spotkań znaczących tyle, ile minione mrozy.
Czas uśmiechów, pocałunków, słów, gestów. Egzystencjalnej papki, konsystencją przypominającej zimną owsiankę.
Wiem co piszę, jadłam kiedyś takową. Zimna owsianka jest obrzydliwa.
Za dużo tych "nowych początków". Zdecydowanie za dużo.
* * *
Wróciłam na moment.
Nie ogarniam systemu.
* * *
19.10
Co zrobić gdy masz dość świata?
Powygłupiaj się z młodszą siostrą, załóż jej komunijną sukienkę, która o dziwo jest na ciebie za duża, zrób kilka zdjęć i po prostu się baw.
Dorosłość mi ciąży. Zabawa w księżniczkę daje chwilę wytchnienia.
- Mogę Ci coś szczerze powiedzieć?
- Dajesz.
- Ty jesteś w Nim zakochana.
- Tak, i co z tego?
- Nic. To fajne.
- Jak kto woli&
Nie lubię zabaw w Freuda, braku papierosów, tańców, zadymionych klubów, powrotów nad ranem, grymasu smutku na własnej twarzy, pytań "Co ci jest?".
Lubię spontaniczność, swój głupkowaty śmiech, obietnice zostania drugą żoną i moje zaprzeczanie temu, filmy dokumentalne, kaca i ból głowy.
Od czwartku nie jestem sobą tylko kimś innym. Dni zlewają się w jedną, szaloną, masę.
Zbiorowisko ludzi, dźwięków, zapachów i smaków.
Studiowanie to tylko gratis do życia towarzyskiego.
Ciekawe kiedy mnie skreślą z listy studentów? Pewnie po jutrzejszej - niezaliczonej, ta moja wiara w siebie, poprawce.
Klękajcie narody!
Gen kujoństwa leży gdzieś zalany w trupa albo też się rozchorował.
Cześć.
pandorcia
- 24/02/2010 0:46:58