|
2010/01/19
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
zwiedzam świat.
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Uczelnia wysysa ze mnie wszystkie soki życiowe. Brak mi natchnienia.
Chęć do napisania czegokolwiek - przeogromna. Pisanie wchodzi w krew.
Kurs dziennikarski byłby fajnym zajęciem. Mogłabym pisać felietony. Albo eseje.
To nic, że mury liceum ogólnozniekształcającego opuściłam z oceną dopuszczającą.
Na studenckie realia miałam dostateczny. Zaliczyłam.
Realia, czy nie realia coś wypada ze sobą zrobić. Robić to, co się kocha. Lubi chociażby.
Znaleźć takową rzecz łatwo nie jest.
Wszystko jest takie, cholernie, skomplikowane.
Życie, ludzie, sny.
Sny są najgorsze. Może najlepsze? Wiem, że dziwaczne.
Ciąże, zdrady, czerwone samochody, policjanci. Zima i lato.
Chyba nigdy nie będę miała dzieci. Przez te sny. Skoro powinno się je odbierać odwrotnie.
Smutne.
* * *
Esemesy do siebie samej nie są niczym przyjemnym.
Czytanie ich nie jest niczym przyjemnym.
"Nie tęsknisz za sobą? Bo ja tak".
Tak, tak, prawda w oczy kole.
Głowa mnie boli. Nie mam ambicji.
* * *
Tęsknie za Darią rzygającą tęczą. Ta nowa-stara Daria mnie przeraża. Momentami.
We własnym życiu nie ma miejsca dla mnie. Obca jakaś jestem. Egoistyczna postawa nie działa.
Uśmiech na twarzy przywołują tylko wspomnienia.
I widok nieporadnego Ozzy'ego Osborne'a [cholera wie, czy sobie dobrze odmieniłam].
* * *
Piosenki Republiki są balsamem na moje skołatane nerwy.
- Mam ochotę kogoś przelecieć.
- Weź mi nawet nie mów.
- Ciekawe, jakby zareagował facet, nieznajomy facet, gdybym podeszła do niego i bez ceregieli zapytała czy pójdzie ze mną do łóżka?
- Pewnie by pomyślał albo powiedział, że jesteś nienormalna albo i użył bardziej kwiecistego określenia.
- No tak. Żyjemy w Polsce. Zazdroszczę Amerykanom. Czasami.
* * *
Mroczki przed oczyma oznaczają, zapewnie, moją powolną i nieuniknioną agonię.
O bogowie, nie pozbawiajcie świata mej osoby!
Jestem głupsza niż ustawa przewiduje.
Nie nadaje się do życia w społeczeństwie.
I się, ku*rwa, powtarzam.
Koniec notki.