|
2010/01/17
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
zwiedzam świat.
|
|||||||||||||||||||||||||||||
We can build a new tomorrow, today.
Myślenie o dupie Maryni [fajną dupę musi mieć, skoro wszyscy o niej myślą] i gapienie się w pustą stronę
w Wordzie jest mym sposobem na niedzielę.
Nauki mam, podobno, od groma na jutro.
- Czy się tym przejmujemy, Panienko Bentka?
- Gdzież tam, jesteśmy leniwi i nawet nie otworzyliśmy notatek.
- Wie Panienka, że to bardzo dziecinne z Panienki strony? Powinna Panienka&
- Panicz niech mi nie próbuje nawet mówić, cóż ja robić powinnam. Nie zachowuję się dziecinnie, być może odrobinie nieodpowiedzialnie.
- Wychodzi na to samo.
- Udaje Panicz wielkiego dorosłego. Mam przypomnieć, kto się zachowuje jak, odrobinę wyrośnięty, Piotruś Pan?
- Nikt nie ma prawa mnie oceniać.
- A mnie ma?
- Skoro się Panienka tak zachowuje, że aż samo się człowiekowi na usta ciśnie powiedzenie jej tego, co się o tym wszystkim myśli.
- Pieprzony hipokryta.
Ostatnio lubię tworzyć w głowie dialogi, historie i wydarzenia, które nie miały miejsca.
Rzeczywistość na nowo sobie układam. Jakaż ja urocza jestem w tym stanie.
Jakim stanie?
Stanie beznadziejno-depresyjno-alkoholowo-nikotynowym przerywanym wyrywaniem dup.
Ojej, jestem taka zła i niedobra i nieodpowiedzialna i w ogóle a fe!
* * *
Pytam właśnie losu, za jakie grzechy w poniedziałki zaczynam zajęcia o ósmej?
Jakaś organizacja się tym zająć powinna. Toć to takie nieludzkie. Jak można biednemu studentowi kazać tak wcześnie wstawać po łikendzie?!
- Kurde blaszka. Jutro kurs. Umiesz coś?
- Eeee, nie???
- Dwa kolosy musisz zaliczyć.
- #%$#^*)%@#$%
- Wiedziałam, że się ucieszysz!
Gdybyście mnie dzisiaj zapytali, o czym marzę to zapewne bym odpowiedziała, że nie mam marzeń.
Nie żebym się zaczęła w pesymistkę bawić, ale prawda jest taka, że naprawdę nie mam żadnych marzeń.
Można w ogóle żyć bez marzeń?