|
2009/06/15
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
zwiedzam świat.
|
|||||||||||||||||||||||||||||
W e h a d f i r e i n o u r e y e s
Darunia się pozbierała do kupy i wróciła.
Łatwo nie było, przyznać to trzeba.
O moich wzlotach i upadkach można książkę napisać.
O imprezach, w których brałam udział, też można.
O tym, że w końcu ubrałam spódniczkę to poemat powstać powinien.
Nie, butów na obcasie do tej pory nie noszę.
Tak, Olu, pamiętam, jeżeli dostanę się na studia we Wrocławiu będę nosić szpilki.
Na pięciocentymetrowym obcasie, tak.
Sama siebie nie poznaję.
Nawet luki w pamięci mnie nie przerażają.
Co było, to było, trzeba iść do przodu.
Jestem szczęśliwa sama ze sobą.
Normalnie, zwyczajnie, szczęśliwa.