Jeżdżę konno już jakieś 8 lat .Zaczynałam swoją przygodę na Newie zwanej Baśką nauczyła mnie wszystkich podstaw, znałam ją odkąd pamiętam. Czas mijał a ja zastanawiałam się nad kupnem drugiego konia.
Aż w końcu decyzja zapadła i w 2007r. kupiłam Humore - całkiem surowego konia, którego było trzeba uczyć od podstaw. Mijał czas Humora coraz bardziej mi ufała a ja jej. Uczyłam ją ona mnie ... i tak do dziś jest ze mną i oby jak najdłużej. W październiku 2010r. Baśka została sprzedana...;( było to dla mnie bardzo bolesne doświadczenie... nie zapomnę jej do końca swego życia ... Kiedy już pozbierałam się trochę po tym wydarzeniu zaczęłam myśleć o nowym koniu żeby Humora nie była sama... Tym sposobem znalazł się u nas Hipek ...zaprzyjaźnił się z Humorą i tak sobie żyjemy tocząc nasze małe problemy...:P