Jak co roku bez mojego ryja swiątecznie i choinkowo :D
Zyczę wam pyszczki dużo, fajnie i spokojnie.
A tak w ogole to zycze wam pyszczki moje drogie (te świętujące i nie) przedewszystki zajebistego żarcia, lenistwa do porzygu, osom prezentów (moje były osom :D) i generalnie, żeby ten (już teraz) ostatni dzień świąt byl pozbawiony problemów (mniej i bardziej ważnych), a te które już są poszly gdzies w cholerę jesli nie maja rozwiązania.
Posyłam wam wszystkim buziaki w kolorze biało-zielono-czerwonej szminki (zeby było tak tematycznie :D) :*****
A generalnie to od Londyńskich opowieści (oh gawd jakbym tam wróciła ;___;) niewiele się zmienilo.
Może prócz kwesti będących problematycznymi, które w końcu doszły do jakiegoś tam konsensusu- funfact: jestem bardziej dumna z drugiej strony niż z siebie XD
A zycie idzie powoli do przodu, nieuchronnie w strone pozornego przejścia na wyższy stopien edukacji.
26/12/2011 0:16:47
28/11/2011 2:06:31
26/11/2011 3:04:35
03/11/2011 23:29:45
07/10/2011 1:24:49
29/09/2011 15:51:53
21/09/2011 1:21:09
17/06/2011 15:15:41
Wszystkie wpisy