;)

Wypromuj się tutaj

burżuazja. i jes lus :* 

2010/03/22   

stare - maj 2009

« następne   poprzednie »
stare - maj 2009
Powiększenie

obóz z rodzicami w Zdunowicach

ekspresja.
wiem, talentu Bozia poskąpiła

ale nieważne, mam sentyment do tego obrazka.

 

<ogólnie to było rysowane w kilka minut,
w czasie jednych zajęć
i kiedy tata to zobaczył spytał, czy on naprawdę tak staro wygląda
.
otóż nie:
ja po prostu niestety rysować niezbyt umiem
ale wykładam na to.>

<
 jest dobrze, jak jest
>

 



 

tak, byłam na "Thirty-Two Kilos"

(zdjęcia w linku)
tak, nawet przerobione komputerowo są piękne
tak, inne laski, "normalne", mnie nie kręcą
tak, mam kompletnego fioła na punkcie wagi i odchudzania
tak, jestem tłustą świnią.

 

 



 

kocham te chwile, kiedy po prostu do mnie mówisz
i chcesz, żebym nawet ja nic nie mówiła.
kocham te chwile, kiedy się do mnie uśmiechasz
zwłaszcza oczami.
kocham te chwile, kiedy patrzysz na mnie i wiem
że jestem dla Ciebie tak cholernie ważna
kocham te momenty, kiedy wspominam o jedzeniu

a ty wykonujesz pseudolekceważące gesty
kocham się do Ciebie tulić
bo wtedy czuję się tak cholernie bezpiecznie.


(^.^)/
/

 

 



 

dziś obżarłam się jak świnia
warzywa + malutki kotlet z kurczaka + 11 małych kluseczek
na beztłuszczowej patelni
potem jabłko
i wieczorem pół mini-pizzy dla dzieci (ok. 110 kcal)
+ 5 długich rurek makaronu
+ 4 kluseczki.
+ sos.


mam nadzieję że mimo to nie wykroczyłam jakoś chujowo poza limit kaloryczny.
a warzywa, wiadomo, mało
makaron ok. pewnie 40g czyli ze 140kcal
sos ok 30kcal
pizza ok 110 kcal
kluseczki ok 140kcl

to samo to już w chuj dużo.

kurwa. będę grubą szmatą.
to co, zarzucamy tigery i do ćwiczeń.
i do perfekcji.

jebanej perfekcji, którą już czasem rzygam.
ale jest dobrze. przynajmniej będzie.

 

 



 

czasem gubię się w swoim dziwactwie.
czasem tęsknie do normalnego jedzenia, normalnego życia.
czasem chcę zjeść normalnie talerz spaghetti, pizzę, czekoladę.

ale potem rozumiem, że mam cel
i że mogę coś zmienić

że chociaż tu mogę być idealna.

więcej

 

chcę być idealna.
i tak naprawdę to mnie totalnie napędza do działania.

bo to naprawdę w chuj wkurwia, kiedy idę
a przede mną idzie mój brzuch :(

 

 



 

jes lus
bo póki co
mimo wszystko

jestem szczęśliwa ^.^

 

i wcale nie uczę się na to umierać.
ja po prostu wreszcie uczę się żyć.


na-swój-własny-pieprzony-sposób.

 



Adamie... :*
dziękuję Ci za dzisiejszy spacer.
dziękuję Ci za to,
że po prostu jesteś. :*

Szczęście nosi Twoje imię :*

Wypromuj się tutaj

4 komentarze
ula - 29/03/2010 20:57:51
tiger sugarfree jest chyba w tej samej cenie, a ma 2 kcal . albo cala puszka, albo 100 ml. czyli i tak nie cale 10 kcal :P
Bo chyba nie ma sensu ci wmawiać, że to złe, be i w dupe za to ...
Żebyś przynajmniej nie miała cieżaru psychicznego za bombę kaloryczna przez tigery...

Hmm, czytam to, i chyba powinnam jednak dać Ci w dupe ;P :*
ruinme  - 22/03/2010 23:00:44
z tych zjedzonych kalorii to Ci wyszły 3 tigery, wiec lepiej juz tyle jedz, zamist pic tylko energetyki (bardzo tuczące btw ;) ). Nie masz sie co potem dziwić, że sie słabo czujesz, bo po tigerze jest normalny zjazd :D nie dość że kofeina, tauryna, to jeszcze ch.uj cukru ;p
akinobu  - 22/03/2010 8:00:56
A w tubę chcesz za to gadanie na temat kalorii???
Photoblog.PRO colorlesslady  - 22/03/2010 3:59:03
a Ty dalej się odchudzasz... a co tak poza tym?

Najnowsze wpisy

Kocham Cię

 

Cześć

 

Bo ja też

 

Cześć'

 

Wpis czescjestemgrace

 

Chyba mam PMS.

 

Cześć.

 

Wpis czescjestemgrace

 

Wszystkie wpisy