|
2012/05/27
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
podmuch zimnego wiatru .
|
|||||||||||||||||||||||||||||
zaczytana jestem od piąku w książke
'Abonent czasowo niedostępny'.
zdecydowanie dobra książka dla mnie.
dawno się tak nie denerwowałam czytając coś...
lubie to.
nie wiem co mam robić, wiecie?
potrzebuje go.
'Więc o nic go nie pytała. Kiedy mówił: musze wracać, Marta, była mu wdzięczna, że wypowiada tylko te 2 słowa, opuszczając: dom, żona. Nie czuła również wyrzutów sumienia, że go komuś odbiera, nawet ją nie obchodziło, czy z żoną sypia, nie sprawiało jej to bólu. Taki układ nie ranił jej: tamten Michał w swoim mieszkaniu razem z żoną przestawał być jej Michałem, tamtego nie znała. Znała tego, który na nią czekał w każdy dzień tygodnia na ławce pod stawem i zobaczywszy, że nadchodzi zielona aleja, biegł ku niej, nie zważając na obecność ludzi, obejmował i mówił: jesteś.'