Przez dwie godziny zastanawiałam się, czy dodać to co napisałam, dwa razy to skasowałam, ale jednak postanowiłam dodać
musze to gdzieś wyrzucić z sibie.
Czasem jest tak, że człowiek dostaje nową szanse, lepszą, która ma wszystko ustabilizować.
Korzysta z niej i robi wszystko, żeby jej nie znarnować.
I wszystko jest okej.
I nagle niespodziewanie jedno wydarzenie, nieplanowane i ten sam człowiek dostaje coś, o czym nawet nie myślał.
Coś... a raczej kogoś.
I wydaje mu sie, że jest w pełni szczęśliwy, owszem jest.
Idealnie? Nie.
Ale to było podejrzane, skąd nagle tyle szcześcia? W jednym miejscu? Takie rzeczy się nie dzieją.
Wiem z doświadczenia. (haha, tak na prawdę nie wiem)
No więc całe to skumulowane szczęście nie mogło tak sobie po prostu trwać.
Niestety cześciowo się skończyło, może jeszcze nie dziś, ale jest już blisko końca.
Nie żałuję, wręcz przeciwnie, jestem szczęśliwa, że akurat ja miałam tą okazję.
Ale jest mi przykro, że to się kończy, może gdyby miało sie kończyć tylko dla mnie, to było by inaczej.
Cieszy mnie fakt, że tym razem nie mam nikomu nic do zarzucenia, sobie też nie.
I że nie trzeba mieć pretensji.
Nie umiem pozbierac myśli, może dlatego tak bełkoczę.
Niestety nie mam się komu wyżalić... to znaczy, MAM, ale lepiej pożalić sie komuś z 'branży', zawsze jest inaczej.
Nie wiem jak mam to podsumować.
Wychodzę, dziękuję, dobranoc.
Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika czekoladkowoo.
21/02/2012 14:18:11
18/02/2012 11:33:08
13/02/2012 20:49:24
11/02/2012 20:32:01
10/02/2012 23:13:29
09/02/2012 21:17:48
08/02/2012 20:25:13
07/02/2012 0:27:20
Wszystkie wpisy