|
2012/05/25
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
'Pozwalasz sobie na minutkę nadziei, na ciche rozmyślenia, a potem rozczarowanie ciągnie się za Tobą nie dając zapomnieć, że znowu się spierdoliło.'
Tak właśnie Piotrowska jest na krańcu wytrzymałości. Jeżeli tak dalej będzie szło to nie chcę wiedzieć jak skończę. Nie potrafię ogarnąć tego wszystkiego, a gdy próbuję to efekty są marne. Miałam się nie użalać nad sobą.Spiąć tyłek i dać radę. Ale tak się nie da! Chyba samą siebie zawiodałam najbardziej.
Wszyscy mówią masz czas i jeszcze dasz radę. Niestety nikt nie rozumie, że już nie mam siły psychicznej by walczyć. Możecie mówić, że się poddaję, ale moja walka i tak jest przegrana.