całkiem mi miło , że nasze historie splotły się w jednym momencie ....
emocjonalny constans wciąż nie równa się ze spontaniczną wymianą zdań, niejednoznacznych blizn i nieodpowiedzialnych decyzji.
maksymalny poziom wrażeń i znowu te dreszcze w sercu, którym miałam już przecież nie ufać :)
...mogłabym opowiedzieć, ale cenię prywatność.