Jak to jest, że pręży się na siłowni, pochłania końskie dawki pasz, sterydów, odżywek i suplementów.
Ciśnie, wyciska, podnosi i rzuca, wraz z innymi kogutami mocno wciąga nozdrzami pot i zawarte z nim, w nim chujwieco.
Przebiera się w wyjściowy strój sportowy, jeszcze z dwa razy napnie się przed lustrem. Przed wyjściem i idzie. Tyle potu i czasu
żeby frustrować się gdy ktoś na ulicy na Ciebie patrzy, bo idąc kiwasz się jak samiec alfa stada rezusów.. No i jeb, wpierdol mu, aco!
co się będzie pajac, kurwa, frajer, cwel, kurwa, kutas, skurwiel, debil patrzył, kurwa E !? no co, kuRwA?!
Parenaście, kilkadziesiąt miesięcy temu wstawałem każdego dnia szczęśliwy wiedząc, że staję się lepszym człowiekiem. Że choć drogi nie znam,
mapy nie chcę, to dobrze idę.
Teraz budzę się rano i cieszę się, że jestem. Że już się nie staję, nie stawam. Choć słyszałem o mapie, to jeszcze nie chcę jej poznać,
dobrze mi tu, samemu w lesie wśród niemych drzew i trujących grzybów.
24/09/2011 12:38:58
05/03/2011 21:57:02
08/12/2010 23:44:51
11/11/2010 16:38:31
10/09/2010 19:42:54
14/07/2010 0:38:16
05/07/2010 20:30:51
10/06/2010 22:21:20
Wszystkie wpisyoneeightytwo
uduawsie
imposanimi
pocketsizegirl
heartcore
xronix
anel
fiona
Wszyscy znajomi