zapraszam

Wypromuj się tutaj

 

2010/04/15   

WRÓCIŁAM

« następne   poprzednie »
WRÓCIŁAM

na zdjęciu dzieło Davida (made in paint), zatytułowane "Zobacz, to dla Ciebie", które niespodziewanie znalazło się na środku pulpitu. :)


więc tak. wróciłam tu.

przerwałam wpisy, bo postanowiłam, że nie będę już nikogo zadręczać nikogo moimi uzasadnionymi (w moim mniemaniu) żalami dotyczącymi niedawnej samotności i rozłąki, niepewnej przyszłości i innych dupereli.

to już na szczęście za mną. Moja przyszłość (o ile zaliczę przyszłą sesję- co z racji mojego jawnego lenistwa może wydawać się niektórym wątpliwe) jawi się w jasnych barwach :)

podsumowując ostatnie parę miesięcy:

- udało mi się przekonać rodziców moich i Davida, że wspólne mieszkanie jest jedynym i zarazem najlepszym dla wszystkich zainteresowanych wyjściem. Mieszkamy w rodzinnym mieszkaniu w Bukownie, niedaleko Katowic

- udało mi się jakoś przetrwać zimę przy średniej temperaturze w mieszkaniu równej 12 stopni C i nie zachorować na zapalenie płuc (choć kilka razy grypa mnie przez to dorwała i miałam tyły na uczelni)- a to wszystko przez poglądy mieszkającego na dole "pana" Z (którego nazywanie wujkiem oraz wymienianie jego pełnego nazwiska napawa mnie wstrętem, gdyż to menda skończona), który twierdził, że "ludzie w domach mają po 10 stopni i żyją! 10 stopni to właściwa temperatura, a 15 to o 5 za dużo! I kto będzie węgla kupował?!!". Dodam, że cały węgiel kupiony na zimę został sfinansowany przez moją mamę, żeby nie było podobnych problemów z Z. Niestety on i tak twierdzi, że cały węgiel on kupił, choć grosza nie dołożył...

- przeżyliśmy pierwszą konfrontację Davida z Z. Nie obyło się bez szarpaniny, awantury, szczucia psem, gróźb, że Z zadzwoni po dzielnicowego (O_o) oraz odłączenia nam prądu przez Z.

- przeżyliśmy kolejne konfrontacje Davida z Z, ostatecznie David jest z nim w dobrych stosunkach (jak ja się pokażę na oczy Z, to zaraz wymyśli jakiś powód do awantury- ostatnio było nim to, że listonosz przyniósł mi przesyłkę.)

- węgiel się skończył i znowu jest 13 stopni w domu, a Z cały czas przysyła do nas na górę sprzedawców węgla, że niby my jesteśmy zainteresowani kupnem...

(zrozumiałe jest to, że nie pisałam ;p)

- zaliczyłam sesję z jednym poślizgiem przy socjologii. Gdyby nie ta poprawka, miałabym szansę na stypendium po drugim semestrze

- babcia miała drugi wylew, wszyscy myśleli, że to koniec i zciągnęli mnie prosto z uczelni do domu. Babcia na szczęście z tego wyszła, ale już nikogo nie poznaje i jest jak dziecko. Nie było mnie przez to dość długo na uczelni i wykładowcy nie chcą dać wiary moim tłumaczeniom.

- David, po ok 4 miesiącach szukania pracy w końcu ją znalazł :) pracuje prywatnie przy kostkach brukowych (od tego tygodnia xD) i będzie trzepał niezłą kasę :)

- muszę sobie załatwić praktyki w przedszkolu lub na jakiejś kolonii o_o


to był post podsumowywowujący ;p

z pozdrowieniami dla Nemo, Sol i innych, których jeszcze ciekawi, co słychać u starego tóla :)



w związku z dużymi zmianami w moim życiu postanowiłam zostawić ten profil w spokoju. Jeśli chcecie, szukajcie mnie na


http://www.photoblog.pl/xmasakrax :)


Wbij ;D

Wypromuj się tutaj

3 komentarze
solcia - 18/04/2010 15:46:09
bubku, na masakrze nie mogę komentować, bo nie mam fotoblożka, a se ustawiłaś, że ci bez fotoblożków nie mogą, zmień to xD
iswerth  - 18/04/2010 12:22:39
;p
solcia - 17/04/2010 22:40:33
:* wiedziałam, że ze wszystkiego wybrniesz, bejb.

Najnowsze wpisy

WRÓCIŁAM

15/04/2010 14:17:38

untitled

26/09/2009 11:45:48

eeeyyyeeee...

11/09/2009 22:51:28

ukwiał! xD

26/08/2009 20:31:00

polowanie.

26/08/2009 0:20:41

Zmora

22/08/2009 14:02:33

to boli.

20/08/2009 14:45:13

jedno wielkie gówno.

17/08/2009 11:10:20

Wszystkie wpisy