|
2009/08/26
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
dziś był bardzo ciężki dzień. bardzo.
dodatkowo los zesłał na nas zgraję komarzyc.
zabiję suki.
polowanie trwa, już dawno przekroczyliśmy rekord sprzed kilku lat (50 komarów)
należy pamiętać, że komar to żądna krwi bestia.
atakuje nawet kobiety i dzieci.
nie od dziś wiadomo, że nie ma nic groźniejszego niż martwy komar.
nie do wiary, skąd się ich tyle wzięło??! to albo jakiś spisek, albo- jakby to powiedział Jakub W.- "wrogowie podrzucili".
moim orężem są dwie rzeczy: łapka na muchy i sokoli wzrok. I zręczne ręce.
czyli trzy rzeczy. Łapka, sokoli wzrok i zręczne ręce oraz wyostrzony słuch... Razem cztery.
łapka na muchy, sokoli wzrok i słuch (też sokoli? o_O), zręczne ręce, masło maślane oraz oczywiście instynkt drapieżcy, który jest niezbędny do wykonania tak znaczącej misji, jaką jest eliminacja wroga.
zaczynam bredzić.
idę zatem uciąć sobie komara.
tata się zaczął zastanawiać nad tym, jaki wpływ ma liczebność komarów
na rozwój dorożkarstwa w krakowie.
15/04/2010 14:17:38
26/09/2009 11:45:48
11/09/2009 22:51:28
26/08/2009 20:31:00
26/08/2009 0:20:41
22/08/2009 14:02:33
20/08/2009 14:45:13
17/08/2009 11:10:20
Wszystkie wpisyselfishlove
missxtake
sidhe
restylepl
koszmar666
shiizaa
rudziutkaa
gabidaa
Wszyscy znajomi