Wbij. ;)

Wypromuj się tutaj

włączam słońce 

2012/05/24   

To był maj. A może nie był?

« następne   poprzednie »
To był maj. A może nie był?

No hej. Prawdopodobnie zdjęcie pochodzi z maja, takie mam wrażenie. Dwa lata temu. Ciekawi mnie jak wiele się zmieniło, a jak wiele nadal trwa. I chyba wspominając tamten dzień i setki innych mam już gotową na to pytanie odpowiedź. Dzięki wam kurcze, o czymś to świadczy.

 

Nie wiem dokładnie co chcę tu napisac. Nie bez powodu jakoś stąd wyparowałam, a to jednak sztuka biorąc pod uwagę moja masę. Włala. 

Minęło tyle czasu, tyle przelanych płynów, zrobionych kilometrów, obitych kolan, sladów tyłkow odbitych na stykowskiej plaży i w wielu wielu innych miejsach. porozrzucanych kapsli po perłach, przegadanych godzin. Ani trochę nie zbliżyłam się przez ten czas do czegoś, co nazywa się dorosłością. I dobrze. Ktos tak kiedyś powiedział, zawsze jest dobrze, nawet jak nie jest. Więc co, jesli naprawdę jest dobrze? Może wystarczy nie spieprzyc tego? Tylko jak w takim razie posuwac się naprzód?

 

Miłych wakacji. Maturzystów żegna najzabawniejszy sok na świecie (nie mam pojęcia co to za smak) i piosenka gdzieś dzisiaj przyuważona.

Au revoire.

 

http://www.youtube.com/watch?v=lDk6d4mEM_M

ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA!! :)

Wypromuj się tutaj

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

To był maj. A może nie był?

 

reset

 

763562423 urodziny Kusiaka

 

błotko

 

zaraz będzie ciemno

 

Wpis cytrynoli

 

Mamo?

 

hell yeah.

 

Wszystkie wpisy