- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=a0X0aJcWBMY#
- Która ? - zapytałam pokazując przyjaciółce dwa komplety ubrań.
- Ta. - Marta wskazała palcem krótką, szafirową spódniczkę i białą bluzkę na ramiączkach.
- Poczekaj chwilę, założę to. - powiedziałam i szybko ubrałam wskazane ubrania.
- Wyglądasz pięknie ! Rafałowi się spodoba ! - krzyknęła, gdy mnie zobaczyła.
- Mam nadzieje, już nie mogę się doczekać tej dyskoteki. Chodź zrobimy sobie fryzury i makijaż !
Spojrzałam w lustro. Musiałam przyznać - wyglądałam ślicznie. Ciemno kasztanowe włosy opadały mi na odkryte ramiona, a makijaż podkreślił moje szare oczy. Założyłam szybko buty i zbiegłam po schodach.
- Przyjechali już ? - zapytałam Martę, która siedziała na parapecie w salonie.
- Tak, właśnie podjechali pod dom, chodź ! - krzyknęła i pobiegła w stronę drzwi.
Rafał i Paweł wysiedli z czarnego volvo.
- Wyglądasz pięknie ! - powiedział Rafał, przytulił mnie mocno i pocałował w policzek.
- Ty też. - odpowiedziałam. Marta i Paweł całowali się jeszcze chwilę, a potem ruszyliśmy.
Dyskoteka odbywała się w pięknej willi przy lesie, zdala od innych budynków. Łąka obok domu została przerobiona w tym czasowy parking na którym stało mnóstwo samochodów. Rafał zaparkował i cała nasza czwórka ruszyła w stronę drzwi.
W środku było bardzo dużo ludzi. Bawili się doskonale. Muzyka leciała bardzo głośno i ciężko było rozmawiać ze sobą. Stanęliśmy pod ścianą.
- Przyniosę ci coś do picia kochanie. - powiedział Rafał.
- Pójdę z tobą. - dodał Paweł i razem z Martą zostałyśmy same.
- O nie! Patrz kto idzie ! - powiedziała do mnie. W naszą stronę szła Sara - piękna i bogata dziewczyna, która podobała się prawie wszystkim chłopakom w naszym mieście. Niestety upatrzyła sobie Rafała i zawsze gdy znalazła okazje musiała mnie denerwować.
- Cześć. - powiedziała i uśmiechnęła się ukazując komplet śnieżnobiałych zębów.
- Cześć .. - odpowiedziałyśmy równo.
- Gdzie Rafał ? Już cię zostawił ? Dobrze wiesz, że długo razem nie będziecie, on ma 18 lat, a ty 16. Pobawi się tobą i cię zostawi. - powiedziała pewnie Sara, już miałam coś odpowiedzieć..
- On nigdy nie zostawi Kasi. Musisz się z tym pogodzić, a nie ciągle mówić to samo, to już się staje nudne. - powiedziała Marta. Zdenerwowana Sara odwróciła się na pięcie i odeszła.
Dochodziła już godzina 2 w nocy. Razem z Rafałem długo tańczyliśmy i zrobiło mi się gorąco.
- Wyjdę na chwile na dwór, strasznie tu gorąco. -powiedziałam - Marta, idziesz ?
- Dobry pomysł, idę. - odpowiedziała.
Wyszłyśmy i chwilę pospacerowałyśmy wokół budynku. Słychać było muzykę i bawiących się nastolatków.
- Świetnie się bawie. - powiedziała przyjaciółka. - Ale jestem już strasznie zmęczona.
- Ja też.
- Mówił ci Rafał o której zamierza wracać do domu ?
- Nie, ale zapytam się jak tylko wrócimy. - zaproponowałam i resztę spaceru spędziłyśmy na dokładnym omówieniu wrażeń z dyskoteki.
Po 15 minutach z powrotem wróciłyśmy na parkiet. Rozejrzałam się dookoła w poszukiwaniu miłości mojego życia. Zobaczyłam go chwile potem z Sarą tańczących razem. Byli mocno do siebie przytuleni. Zachwiałam się na nogach, ale udało mi się utrzymać równowagę. Znowu popatrzyłam w tamtą stronę. Całowali się namiętnie. Tego dla mnie było za dużo. Wybiegłam z dyskoteki i ruszyłam leśną drogą.
Czułam na sobie ciepłe, letnie powietrze. Do domu miałam jakieś trzy godziny drogi i nie wiedziałam czy trafię - było bardzo ciemno. Zastanawiałam się nad tym co powiedziała Sara "Pobawi się tobą i cię zostawi". Choć nienawidziłam jej, teraz musiałam jej przyznać racje, pare godzin wcześniej wydawało mi się to nie możliwe.
Droga zaczynała robić się kręta. Nie miałam pojęcie gdzie jestem. Wokół same drzewa, ciemno.. Ale szłam dalej. Zastanawiałam się nad moim życiem. Nie było w nim dużo radości. Dzieciństwo z pijącym ojcem. Dopiero, gdy miałam 14 lat, mama znalazła sobie nowego partnera i przeprowadziłyśmy się do niego. Masa nie udanych związków i problemy w szkole. Aż w końcu Rafał.. Myślałam, że jesteśmy dla siebie stworzeni, że będziemy .. Coś wyskoczyło z krzaków i chwyciło mnie od tyłu. Chciałam krzyczeć, ale jedna z jego ręka zatkała moje usta, a druga przesuwała się coraz niżej. Szarpałam się i próbowałam uciekać, ale na marne. Usłyszałam straszny głos "Jak sie nie będziesz szarpać, to nie będzie aż tak bolało", poczułam straszny oddech na szyi i rękę która usiłowała ścignąć moje ubrania...
Pisała Agnieszka
Cdn...
cytatyiopisy
- 23/02/2012 22:32:30