Photoblog.pl

Załóż konto

cymamon 

2018/01/03   

 

« następne   poprzednie »

Ech, od wczoraj czuję ogromne zmęczenie i głód. Nie potrafię też radzić sobie z depresyjnymi myślami, które nasilają się podczas miesiączki. 

Tyle co dzisiaj zrobiłam, to wstałam do szkoły, zjadłam zdrowo i zaplanowałam rzeczy, które właściwie na mnie czekają.

Wczoraj nieco lepiej, ale jak patrzę ile mam do zrobienia, to jest mi ciężko cokolwiek zacząć. Jeśli chodzi o studia dzienne, to czuję za każdym razem ogromną niechęć - praktycznie do wszystkiego.

Dzisiejszy dzień mnie zmiażdżył. Od rana.

Kot mnie gryzie.

Facet, który się do mnie przyczepił - się nie odczepił. Zawsze rano jeździ ze mną pociągiem, czasem też autobusem i chodzi obok mnie! Raz powiedział mi cześć, a często też się niemiłosiernie patrzy... aż wstydzę się przechodzić obok. Potem zobaczyłam go z jakąś dziewczyną i odetchnęłam z ulgą. Dzisiaj też go zobaczyłam z tą dziewczyną, ale ostatecznie okazało się, że to nie on, tylko jakiś podobny facet xD Przez tego kolesia stresuje mnie nawet wybranie odpowiedniego miejsca w autobusie... drań zaczął wchodzić do pociągu tymi samymi drzwiami.

W szkole zapowiedzieli mi kolejne zaliczenie, a już jestem do tyłu, plus byłam tak zmęczona, że praktycznie nic nie pamiętam.

I dalej mnie boli, że laski mnie olewają - nie wiem czemu xD

Moja podróż równie katastroficzna - parasol mi się popsuł, czekałam godzinę i 40 minut na pociąg, byłam ciągle bardzo głodna, ale za to poczytałam trochę w tym czasie, a wpociągu spałam jak zabita. Co z tego, jak czuję się jakbym nie spała dwa dni. 

I jakbym nic nie piła, a kakao, 1,5 litra wody i pół dzbanka mięty za mną.

Fajnie też, że zrezygnowałam dzisiaj z autobusu, ale prawie zmiótł mnie wiatr - muszę coś zrobić, żeby płaszcz nie miał takiego rozcięcia przy szyi.

Tak bardzo żałuję, że nie poszłam na inne studia, albo że nie zaczęłam jakichkolwiek zamiast mojej rocznej przerwy (w sumie wtedy nie poznałabym mojej cudnej koleżnki - coś za coś). Wtedy miałabym obeznanie. A tak, będąc rocznik 96, nie mam co liczyć na jakąś zmianę. 

Nie wiem czy te kiedykolwiek polubię. I nie wiem czy sobie z nimi poradzę jak tak beznadziejnie organizuje czasem :(

Jeszcze czytałam swoje notki i znów czuję to beznadziejne uczucie obrzydzenia. Nie potrafię się go pozbyć.

Obejrzałam jeszcze dokument o ciężarnych po menopauzie. Występowała w nim niewidoma kobieta, która miała 10 dzieci, a potem, po przekwitaniu, zdecydowała się jeszcze na dwójkę. Grała na pianinie, ubierała te dzieci, rzucała z nimi do kosza.

Mam nadzieję, że się jeszcze dzisiaj wezmę za siebie.

5 komentarzy
mindsoulmates  - 07/01/2018 9:45:36
Myślę, że powinnaś zacisnąć zęby, zacząć robić to co naprawdę chcesz. Nie ma co się zmuszać do czegokolwiek, serio.
cymamon - 07/01/2018 20:31:55
To chcę. Ale nie tak jak jest. Jestem zbyt skomplikowana xD

ashleen  - 03/01/2018 19:57:36
Już Ci to kiedyś pisałam- jeszcze nie jest za późno aby zmienić kierunek.. Jeżeli czujesz obrzydzenie jeżeli patrzysz na notatki, to mogę Ci powiedzieć, że nic z tych studiów nie wyjdzie. Bez sensu zmuszać się do czegoś przez kilka lat.
cymamon - 03/01/2018 21:16:43
Dla mnie jest :( Nie chodzi za bardzo o wiek, ale również... ale mama mi pomaga i ja już za długo tak nie chce :(
ashleen - 03/01/2018 21:32:31
Rozumiem, mi też jest głupio brać pieniądze od rodziców.

Najnowsze wpisy

Wpis cymamon

2 godz. temu

Wpis cymamon

10/07/2018 0:29:16

Wpis cymamon

06/05/2018 21:38:48

Wpis cymamon

30/03/2018 12:41:28

Wpis cymamon

22/03/2018 21:09:19

Wpis cymamon

15/03/2018 21:01:20

Wpis cymamon

07/03/2018 21:53:07

Wpis cymamon

04/03/2018 20:46:39

Wszystkie wpisy