|
2010/12/12
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
jak dużo chorowałam to były kamerkowe sajszon, a tu akurat: aj mast bi imołszyn.
okej, to tak, podsumujmy: 'stałam nad przepaścią i zrobiłam krok naprzód.'
wszystko fajnie, zdarza się, szczególnie mi, ale czym się on różnił od innych kroczków.? powiedzmy, że był całkowicie świadomy. jedynym szczegółem, który pominęłam było zbadanie jak daleko jest grunt. jednak tym razem się poszczęściło, bo zanim jeszcze zaczęłam spadać to ktoś mnie chwycił, chyba nawet dał stanąć na ziemi, ale nie jestem pewna czy się nie poślizgnęłam i z powrotem nie znalazłam w niezbyt komfortowej sytuacji. ostatnio moje analizy trwają jakoś dłużej niż zazwyczaj. starzeję się, tzn, że gracz powoli staje się pionkiem. jeszcze nie jest za późno, zbieram dupę i odszukuję w sobie cząstki z przeszłości.
12/12/2010 16:03:26
03/12/2010 23:20:06
29/10/2010 20:08:59
24/10/2010 21:00:55
12/09/2010 22:40:47
06/09/2010 22:15:08
01/09/2010 21:28:55
30/08/2010 22:57:51
Wszystkie wpisykorbkaa
mojreggau
zjemcibabciexd
nevermindxd
mysteryofyou
zmoknietegumiaki
sospeechless
crossholly
Wszyscy znajomi