|
2010/03/17
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
podczas, gdy cała klasa siedzi przy sałatce owocowej na matematyce, ewa się pilnie uczy /nie żeby pochłonęło ją odpisywanie zadania na ang/. chwilę później zadzwonił dzwonek, a wtedy ewa spostrzegła resztki sałatki, więc się rzuciła na nią z pretensjami, ze nikt jej nie poinformował o jej istanieniu /nie żeby wszyscy krzyczeli przez ostatnie 15 minut o sałatkaa! daj mi!/. wyżarła resztki i megadobry soczek spod owocków.
nie ogarniam. staram się, naprawdę się staram. cieszę się, bo już widzę jakieśtam niewielkie efekty. jak nikt cię nie doceni to samemu musisz. staram się zagłuszyć w sobie to wszystko, co we mnie siedzi i nie daje mi spokoju. kładąc się spać, czuję cię obok, jednak chwilę później, zasypiając już mam łezkę smutku w oczach, tą która mówi jak bardzo siebie oszukuję. że ciebie tam nie ma i nigdy już nie będzie, że leżę tu tylko ja i moi pluszowi przyjaciele, że ty już zasypiając nie masz mojego obrazu przed oczami, że to nie ty podrywasz się z łóżka na każdy sygnał telefonu, a później z rozczarowaniem kładziesz się z powrotem wiedząc już, że to znów przypomnienie o wielkim rachunku od sieci. i całych sił ci tego zazdroszczę.
twoja obojętność, wyczucie, brutalność w delikatności.
12/12/2010 16:03:26
03/12/2010 23:20:06
29/10/2010 20:08:59
24/10/2010 21:00:55
12/09/2010 22:40:47
06/09/2010 22:15:08
01/09/2010 21:28:55
30/08/2010 22:57:51
Wszystkie wpisynapiszmamienank
nozacnie
muminkovva
zjemcibabciexd
xxpaulaa
bluexdaffodil
crossholly
mojreggau
Wszyscy znajomi