|
2010/02/26
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
tak wiem, że wyszłam tu mega przypałowo, a mój ryj miazdży wszystko,
ale uwielbiam to zdjęcie.
jedyne chyba, które oddaje klimat tamtego wieczoru. :D
sama nie wiem. chodzę rozdrazniona, rozleniwiona, zmęczona i niezdecydowana.
nie wiem czego chcę, nie mogę zebrać mysli, moje rozkojarzenie osiąga maksimum.
nie mogę się na niczym skupić, każdy najmniejszy szmer, gest, ton mnie irytuje.
a jednocześnie popadam co chwilę w euforię, radość czuje się megamega.
potrzebuje odpoczynku wytchnienia, chwili zapomnienia, że te dwa miesiące mogą mieć tak wielki wpływ przede wszytskim na więzi między nami.
czuje ciężar, który za wszelką cenę staram się zrzucić ze swoich barków, ale jest zbyt cenny i ważny, aby go zostawić. natomiast jak stanę - przygniecie mnie.
potrzebuję wsparcia i kazdej wolnej chwili wykorzystanej do maksimum błogości, ale gdy znajduje czas aby spojrzeć w około widze tylko grymasy na twarzach
znajomych, niemiłe incydenty i te wszyskie negatywne cechy, które własnie teraz wypływają na wierzch każdego.
a ja bez przerwy, nawet teraz, jak małe dziecko wmawiam sobie, że jest pięknie, że jest cudnie, że trzeba skakać i cieszyć się każdą chwilą. nieraz są to tak
wymuszone uśmiechy i okłamywanie samej siebie.
ale kto by się przejmował.
staram się ostatnio tak dużo nie myśleć, łatwiej wtedy wmawiać sobie, ze życie jest piekne.
12/12/2010 16:03:26
03/12/2010 23:20:06
29/10/2010 20:08:59
24/10/2010 21:00:55
12/09/2010 22:40:47
06/09/2010 22:15:08
01/09/2010 21:28:55
30/08/2010 22:57:51
Wszystkie wpisynapiszmamienank
nozacnie
muminkovva
zjemcibabciexd
xxpaulaa
bluexdaffodil
crossholly
mojreggau
Wszyscy znajomi