nauczyłam się nie polegać na ludziach, zbyt często mnie zawodzą, za dużo bólu zadają. odgradzanie się od jakichkolwiek uczuć i skrupułów opanowałam do perfekcji, a to raczej porażka niż sukces. wiele pytań, żadnej odpowiedzi. z tygodnia na tydzień, tyle podsumowań, końców i początków, a z każdym nowym doświadczeniem czuję się dojrzalsza i bardziej odporna. to wszystko jest bzdurą, jedną wielką fantazją i zachcianką. człowiekiem tak łątwo się manipuluję, tak rzadko zdobędzie się na próbę odporności na działania drugiego. to tylko kwestia sprytu i wyrachowania, a te słowa pokazują, że ludzie nie mają do siebie nawzajem szacunku. bo czym jst człowiek.? ostatnio rozsądna (tak sądziłam) osoba powiedziała: lepiej unieszczęśliwić jedną osobę dla dobrej zabawy dwustu ludzi. porażka człowieczeństwa. tylko przejawy resztek dobroci i współczucia niektórych ludzi trzymają nas na nogach, nazywamy to przyjaźnią. różni się to od wrogości jedynie tym, że ci drudzy robią to z cwaniactwem aby otrzymać w końcu własne korzyści, nazywamy ich wtedy falszywymi przyjaciółmi. czy ja jestem fałszywą przyjaciółką.? sama nie wiem, moim życiem kieruje intuicja oraz emoje, nie panuję nad tym. odkrywam w sobie coraz więcej cech, z którymi nie chciałabym mie nic wspólnego, odkrywam świństwa jakie robię innym ludziom, a to wszystko intuicyjnie. egoizm wyryty w genach każdego czlowieka coraz bardziej mnie przytłacza.
12/12/2010 16:03:26
03/12/2010 23:20:06
29/10/2010 20:08:59
24/10/2010 21:00:55
12/09/2010 22:40:47
06/09/2010 22:15:08
01/09/2010 21:28:55
30/08/2010 22:57:51
Wszystkie wpisynapiszmamienank
nozacnie
muminkovva
zjemcibabciexd
xxpaulaa
bluexdaffodil
crossholly
mojreggau
Wszyscy znajomi