|
2009/10/30
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
i tak została sama. sądziła, że ma ludzi, na których może polegać, pełnych wyrozumienia i poświęcenia, ale myliła się. ci ludzie, wtedy, kiedy najbardziej ich potrzebowała zawiedli, odeszli, woleli się bawić. nie widziała w tym nic złego, ona też lubiła się bawić, była beztroska, więc zignorowała to zlekceważenie. dopiero po któryms z kolei razie, gdy ci bliscy jej ludzie ją zawiedli, wręcz 'wystawili' coś w niej pękło. zaczśła płakać, bardzo. i płacze do teraz.
I trzeba być wielkim przyjacielem i mocnym przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę.
Nie sztuka powiedzieć 'Jestem!'.
Trzeba jeszcze być.
12/12/2010 16:03:26
03/12/2010 23:20:06
29/10/2010 20:08:59
24/10/2010 21:00:55
12/09/2010 22:40:47
06/09/2010 22:15:08
01/09/2010 21:28:55
30/08/2010 22:57:51
Wszystkie wpisynapiszmamienank
nozacnie
muminkovva
zjemcibabciexd
xxpaulaa
bluexdaffodil
crossholly
mojreggau
Wszyscy znajomi