|
2010/02/09
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Urodziłam się w pewien czerwcowy wieczór 19** roku, w około dziewięć miesięcy po poczęciu, w jednym ze szpitali w centralnej Polsce, wschodniej Europie, północnej półkuli planety Ziemi. Wyszłam, a raczej wyciągnięto mnie z łona mej matki, by jakiś czas później nadać mi imię, którym od tej pory się do mnie zwracano. Imię to nie wyróżniało się niczym spośród innych. Jego idealistyczne znaczenie kłóci się po dziś dzień z moją przesiąkniętą grzechem naturą.
Od chwili narodzin zaczęłam poznawać świat, jego dobre i złe strony. Początek mego istnienia nie był w żaden sposób niezwykły, nie towarzyszyły temu pieśni anielskich chórów, reporterzy telewizyjni i dziennikarze z tanich czasopism także mieli ciekawsze zajęcia. Urodziłam się z krzykiem i bólem, jakbym wiedziała, co mnie tu czeka.
Mam własne imię i własne nazwisko. Posiadam własną tożsamość. Oto ja- istota nazywana człowiekiem. Z numerem PESEL, NIP, paroma numerami telefonów, numerem buta i setką innych numerów określających moją osobę i człowieczeństwo. Dziwne. Żyjemy w świecie, gdzie bezduszne cyfry i zimna matematyka decydują o naszym człowieczeństwie. Akceptujemy to. I choć wymagamy, by ten świat stał się bardziej ludzki, przywiązujemy wielką wagę do zwykłych cyfr.
Niedługo potem nauczyłam się chodzić, co później okazało się niezwykle przydatne w życiu codziennym. Nauczyłam się także mówić. Nie pamiętam, co było moim pierwszym słowem, z resztą do niczego nie jest mi to teraz potrzebne. Mogłabym napisać dowolne słowo, a wy i tak uwierzylibyście w to, ale dosyć mam już w życiu kłamstw, matactw i wymyślonych historyjek. Nie mam talentu do przemawiania, może to i lepiej. Nie porywam tłumów swoimi przemówieniami, stąd zamknięte mam drzwi do świata polityki, gdzie bez umiejętności wmawiania ludziom czegokolwiek nie da się istnieć.
Potrafię się kłócić. Kłócę się jak każdy, o wszystko. Obrzucam przekleństwami przypadkowe i nieprzypadkowe jednostki ludzkie. Jest to kolejny dowód mojego człowieczeństwa.
Po co to piszę? Nie wiem. Nie wiem wielu innych rzeczy, np. po co żyję i co czuję. Dlaczego zatem miałabym znać sens tworzenia tego oto opisu mojej postaci?
________________________________________________
"..wszędzie słyszę częstotliwość jego fal.." 
30/01/2012 1:06:48
15/01/2012 15:30:59
08/01/2012 20:53:41
29/12/2011 15:06:42
19/12/2011 21:30:12
14/12/2011 19:45:10
27/11/2011 12:11:22
19/11/2011 21:56:46
Wszystkie wpisyserioserio
krysztalowalzanapoliczku
pudelkopoczekoladkach
aliss1613
zjjeemcie
boskirozum
living
booundlessslyy
Wszyscy znajomi