staram się ponaprawiać siebie i swoje sprawy, idzie mi średnio, jak zwykle w moim przypadku.
wieje ode mnie pesymizmem, chociaż to w sumie nie tak.
zamotałam się trochę, ale w sumie to dobrze. teraz ustalam priorytety.
i czuję trochę jakby przemawiały przeze mnie dwie osoby. z jednej strony chcę być dobra, chcę to wszystko ponaprawiać, chcę mieć jakieś tam zasady, a z drugiej.. no cóż, czuję się dobrze ze sobą, może lekko zagubiona, ale nie czuję, żebym miała sobie coś do zarzucenia.
staram się żyć w zgodzie z samą sobą. ale chyba powinnam nauczyć się lepiej słuchać. siebie. i ponosić konsekwencje zbyt lekko wypowiedzianych słów, obietnic bez pokrycia. nie lubię zawodzić bliskich mi ludzi, mimo wszystko.
często ostatnio czuję strach a ten strach łączy się z obrzydzeniem. czuję się zdegustowana, choć może sama jestem sobie winna, ale mimo wszystko, pewne rzeczy mnie odrzucają. oby nie odrzuciły za daleko, bo to będzie bolało. nie tylko mnie. ja jakoś przeżyję, więcej będzie żalu niż smutku.
a gdyby tak po prostu móc się opamiętać, hm?
pomyślmy czasem.
i to by chyba było na tyle.
__
zdjęcie by blackfantastix (http://blackfantastix.deviantart.com/)
07/04/2010 23:25:58
12/02/2010 0:03:38
10/02/2010 0:05:40
21/01/2010 21:41:38
10/01/2010 0:00:45
01/12/2009 0:03:29
11/11/2009 13:08:36
01/11/2009 21:57:16
Wszystkie wpisy