|
2009/11/11
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
...and wash all this scum off the streets.`
Znudzona jestem tym co się dzieje wokół mnie. Nie tak miało być. Przez ostatni rok widziałam świat przez różowe okulary, a po roku, równo po roku, jak ręką odjął.
Nic już nie przypomina tych miłych chwil, a ja nie wiem czemu właściwie. Czyżbym gdzieś błąd popełniła? A może pewne rzeczy się kończą, wypalają ot tak i nie wracają już nigdy? Nie w tym miejscu, nie w tym czasie, nie z tymi ludźmi..?
Pogubiliśmy się, ja i Ty. I z każdą próbą naprawienia tego wcale nie zbliżamy się do siebie. Mimo tych wszystkich cudownych słów, w które próbujemy wciąż jeszcze wierzyć... coś się skończyło. A ja nie wiem czy umiem żyć inaczej niż przedtem. Tak jak było, było dobrze. Coś się skończyło, coś innego zaczęło, ale to wcale nie jest dobre.
Może miałam zbyt wysokie oczekiwania.
Tkwię całymi dniami w domu, czasem odwiedzę Ciebie, czasem pojadę na uczelnie. Nie robię nic twórczego. Czuję się wypalona i taka nijaka. Brak mi samozaparcia do czegokolwiek.
Chciałabym zacząć znów żyć. Odetchnąć. Potrzebuję chęci do życia. Jestem do granic znudzona, znudzona i rozleniwiona, przez tę nudę. Dni są obrzydliwie szare, każdy przypomina poprzedni. Chyba i nas dopadła rutyna. Jesienna chandra w tym roku dokucza mi jak nigdy. Dziwne, bo w zeszłym roku w ogóle nie zauważyłam ponurej jesieni. Cały rok dla mnie była wiosna. A teraz zimno odczuwam ze zdwojoną siłą. Źle, źle, źle.
Jak już pada deszcz, niech spadnie porządnie. Niech zmyje ten gnój, w którym się babramy...
edit 14:13:
i chciałabym mieć moc by znów imprezować.
07/04/2010 23:25:58
12/02/2010 0:03:38
10/02/2010 0:05:40
21/01/2010 21:41:38
10/01/2010 0:00:45
01/12/2009 0:03:29
11/11/2009 13:08:36
01/11/2009 21:57:16
Wszystkie wpisy