Wywijam życiem jak prostytutka torebką.
Dużo czytam, na co nie wyglądam
Dużo jem, na co tym bardziej nie wyglądam
Dużo myślę, na co wogóle nie wyglądam.
Wyglądam natomiast, jakbym miała problemy ze snem. I mam.
Mam też zaburzenia emocjonlane, wielokrotną osobowść i wiele "ja" jest we mnie. Lubię je tylko kiedy się ze sobą zgadzają. A to się rzadko zdarza.
W skrócie: defekt muzgó.