- Cześć. Ej, ja nie muszę jednak jechać do Opola.
- Siema, no mi się też nie chce. Ale na gminę idziemy?
- Niee, jutro. Muszę posprzątać całe mieszkanie. Wieczorem do ciebie wpadnę, co?
- No, musimy się napić.
- Z jakiej okazji?
- Nie wiem, sprawdzę na wikipedii, czego jest dzisiaj rocznica.
Puławskiej telefoniczne debaty pięć minut po przebudzeniu.
Pierwsza część remontów w domu zakończona, a zmian cała masa.
Jednak czy drugi etap przeżyję psychicznie, tego nie wie nikt.
Fu, Fu, Fu.
W piątek Niemodlin, w czwartek urodziny Bejba, jutro praca, w sobotę Lubienia, w niedzielę odpust w Zagwiździu, czyli tzw. miśki, broszki, krokodyle. 